Zbigniew Piotrowicz blog i serwis internetowy

Moment niedźwiedzia

Data wysłania postu: 3 kwietnia 2015 r.

tokarczuk_okladka_500pxTytuł pożyczyłem od Olgi Tokarczuk. Widziałam niedźwiedzia – wspomina Olga w felietonie napisanym przed laty – stał w ogonku do kiosku. Miałam wtedy kilka lat i rodzice wysłali mnie po jakieś małe zakupy. Trzymałam mocno w dłoni pieniądze, aż dotarłam do skrzyżowania dróg i wtedy go zobaczyłam. Nikt nie zwracał na niego uwagi, a i on wyglądał całkiem normalnie- potężny, wyższy o głowę od innych kolejkowiczów, brązowy, wspięty na tylne łapy, cierpliwie czekał aż przyjdzie jego kolej. Przejęta sytuacją wróciła do domu bez zakupów i opowiedziała rodzicom o niedźwiedziu. Nikt jej nie uwierzył. Nie mogłam tej nocy spać, czułam się opuszczona i niezrozumiana – tak opisuje szokujący dla dziecka moment, kiedy uświadamia sobie, że ono i rodzice, to dwa światy. Że od tej pory z niektórymi problemami będzie samo.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post