Zbigniew Piotrowicz blog i serwis internetowy

Wueska

Data wysłania postu: 2 kwietnia 2015 r.

jjjjjjjjWczoraj pierwszy raz obejrzałem „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego. Wstrząsający i boleśnie realistyczny. O filmie wiele napisano i nie będę go recenzował. Pojawia się w nim jednak rekwizyt, który wzbudził we mnie wspomnienia. Rekwizyt, który jest istotną częścią fabuły, scenografii i narracji. Rekwizyt tak ważny, że właściwie mógłby odegrać rolę podmiotu lirycznego, jeśli w ogóle określenie liryczny do estetyki „Domu złego” pasuje. Otóż pojawia się … „wueska”, czyli motocykl marki „WSK”. Miałem taki.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post