Zbigniew Piotrowicz blog i serwis internetowy

Nobel dla Olgi Tokarczuk!

Data wysłania postu: 26 stycznia 2015 r.

thumb_np704_1970W 1978 roku, będąc dziewiętnastoletnim młodzieńcem i czytelnikiem czasopisma „Na przełaj” zostałem zaproszony do samej Warszawy na spotkanie z Edwardem Redlińskim, głośnym wówczas pisarzem, autorem nieco skandalizującej „Konopielki”. Pismo przez wiele lat organizowało cykl spotkań i dyskusji ze znanymi pisarzami, poetami i dziennikarzami zapraszając młodych ludzi, którzy jakoś udowodnili, że twórczość zapraszanego gościa nie jest im obca.  Wbrew tytułowi i harcerskiemu wydawcy, nie było to pismo o zdobywaniu sprawności, ale periodyk z ambicjami, w którym pisywali Mistewicz, Raczek, Owsiak, Sito, Szczygieł, Tochman, Żakowski i wielu innych. Redlińskiego z literatury znałem dobrze, bo na maturę przygotowałem prace o jego twórczości, ale to nie jest temat tego wpisu. Wśród kilkunastu zaproszonych z całej Polski osób była też szesnastoletnia dziewczyna. Drobna, krótko ostrzyżona, pełna energii i z jakimś… blaskiem w oczach. Ujął mnie jej uśmiech i po powrocie długo żałowałem, że nie wziąłem od niej adresu. Do redakcji jakoś nie miałem odwagi napisać i pogodziłem się z faktem, że ta znajomość nie będzie miała ciągu dalszego. Po latach zatarło mi się w pamięci jej nazwisko…

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post