Zbigniew Piotrowicz blog i serwis internetowy

Tajemnicza historia zniknięcia spodni Grzesioka

Data wysłania postu: 29 września 2014 r.

fot. Marek Arcimowicz

Spodnie zniknęły niespodziewanie. W Radochowie. Trochę się poplamiły, więc dbający o garderobę właściciel postanowił je zamoczyć i przebrać się w inne, które akurat miał w samochodzie. Po godzinie spodni nie było. Nigdzie. Rankiem następnego dnia Renata Wcisło zwróciła się z nieśmiałym komunikatem na FB: "Zgubiłam w Lądku... sukienkę. Nigdzie nie ma...". Ciąg niewyjaśnionych zdarzeń z garderobą trawł dalej. W Radochowie znalazła się fajna wełniana kurtka. Wyglądała egzotycznie więc pierwsze skojarzenie było jednoznaczne: Karim Hayat. Karim jednak zaprzeczył. Został też polarek przeglądowy, błękitny. "Błękitny? Nie granatowy? A to nie mój..."- w jednym z postów odpowiedziała zawiedziona uczestniczka imprezy. Czyli tajemniczych zdarzeń było więcej!

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Ślad

Data wysłania postu: 4 września 2013 r.

logo„Ślad” to tytuł jednego z filmów. Nakręcił go Marcin Latałło, syn Staszka Latałły, filmowca, taternika, który zginął podczas wyprawy na Lhotse w 1974 roku. Marcin zrealizował swój film gdy miał tyle samo lat, co jego ojciec, gdy podejmował swoje najważniejsze życiowe decyzje. Chciał zrozumieć. Zastanawiam, się jaki ślad zostawił po sobie Przegląd. I czy jest to taki ślad, który pozwoli zrozumieć, czym była ta impreza dla ludzi, którzy do Lądka przyjeżdżali. I dla nas wszystkich, zaangażowanych to wydarzenie. Jest tych śladów sporo.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Tajemniczy przybysz Thijs van de Vrede

Data wysłania postu: 27 grudnia 2012 r.

Thijs van de Vrede – kto o nim słyszał? Na pewno te trzysta osób, które znalazły się w sali widowiskowej lądeckiego Kinoteatru wieczorem, dwa dni przed Wigilią. Trzysta osób czyli widzowie i autorzy spektaklu „Nieziemska pasto­rałka”. Ale poza tym skromnym gronem pewnie nikt więcej. A szkoda, bo było to wydarzenie dużego kalibru. Tomkowi Pawlędze, autorowi scenariu­sza, należą się słowa uznania za pomysł i przełoże­nie na język dramatu opowiadanej histo­rii. Tekst zresztą ma wielu współauto­rów, ponieważ w miarę kolejnych prób, tekst się rozrastał, zmieniał i aktualizował. Wszystkim osobom, które zdecydowały się wystąpić dziękuję za chwilę autentycznego wzruszenia. Spektakle amatorskie mają to do siebie, że są zazwyczaj „drewniane” i w swej estetyce bardziej przypominają szkolną akademię niż prawdziwy teatr. Tym razem, choć tylko część aktorów miała za sobą sceniczne doświadczenia, zdarzyło się coś wyjątkowego.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Peter Chrzanowski

Data wysłania postu: 2 grudnia 2012 r.

Peter Chrzanowski to człowiek, którego trzeba zobaczyć. Jego niebanalny wizerunek od razu przykuwa uwagę. Jest zapalonym narciarzem, paralotniarzem, filmowcem, ekscentrykiem i podróżnikiem. Poznaliśmy się w Vancouver, gdzie prezentował swój film, a jednocześnie pomagał mi w porozumiewaniu się z jurorami. Mój angielski, jak to się ładnie mówi, „na poziomie komunikatywnym” nie wystarczał, abym jako jeden z członków tego zacnego gremium, mógł wyrazić wszystko, co pomyśli głowa. A Peter, choć mieszkał w Kanadzie prawie całe życie, zachował znajomość polskiego – również „na poziomie komunikatywnym”. Więc dawaliśmy radę i przypadliśmy sobie do gustu.

Drugie nasze spotkanie miało miejsce na festiwalu w Popradzie, gdzie w lokalnych słowackich knajpkach jeszcze bardziej przypadliśmy sobie do gustu. Z tego względu prosto z Popradu wybraliśmy się do Lądka.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Przepis na festiwal w „Taterniku”

Data wysłania postu: 19 listopada 2012 r.

„Nowy talent?” – tak zatytułował 11 lat temu wywiad z Adamem Bieleckim ówczesny redaktor naczelny „Taternika”, Zbigniew Piotrowicz. Siedemnastoletni Adaś miał już na koncie Mont Blanc, Monte Rosę, Matterhorn, Chan Tengri, próbę na Piku Lenina, planował wyjazd na Pik Pobiedy i Cho Oyu. Zbyszkowi opowiadał też o wspinaniu w Tatrach. Proroctwo Zbyszka spełniło się... — pisze Renata Wcisło, obecna naczelna "Taternika" we wstępniaku na najnowszego numeru 3/2012. A poniżej zamieszczam relację z ostatniego Przeglądu przygotowaną na zamówienie naczelnej. Oczywiście z Adamem Bieleckim w roli głównej.

 

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Zapraszam!

Data wysłania postu: 7 września 2012 r.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post

Przegląd nieoficjalny

Data wysłania postu: 5 września 2012 r.

Za dwa tygodnie startuje kolejna edycja Przeglądu Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady w Lądku Zdroju. Jak każda impreza gromadząca ludzi kreatywnych i poszukujących esencji życia, ma swoją część oficjalną, tę zapisaną w programie i oficjalnych kronikach oraz tę drugą, dalece nieoficjalną, często o wiele bardziej atrakcyjną i ekscytującą. To druga strona Przeglądu zbudowała jego legendę i sprawiła, że przyjazd do Lądka stał się czymś więcej niż tylko kolejnym, dętym festiwalem.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post