Zbigniew Piotrowicz blog i serwis internetowy

Dom

Data wysłania postu: 2 kwietnia 2013 r.

IMAG0107Od jakiegoś czasu miałem ochotę napisać o domu, ale za każdym razem już od początku pojawiały mi się jakieś lekko sentymentalne i, co tu kryć, emocjonalnie tandetne komunikaty. No bo jak mam napisać o zachwycie, który ogarnął mnie (no właśnie: „zachwyt”, który „ogarnął”), gdy pierwszy raz stanąłem w miejscu, gdzie teraz mieszkam. Miałem wówczas inny dom i byłem przekonany, że mam zaplanowane i uporządkowane życie.

Właśnie wracałem z przyjaciółmi z wycieczki do zapuszczonej i zaniedbanej Jaskini Radochowskiej. Tym razem wracaliśmy inną drogą, trochę lasem, trochę leśnymi duktami. I w pewnej chwili wyszliśmy na rozświetloną łąkę. Przed sobą mieliśmy rozległą łagodną dolinę, za którą wznosiły się góry. Cała panorama leśnych wzgórz, od Gór Bialskich, przez dominujący na horyzoncie Śnieżnik, wybitną i prowokująco spiczastą Czarną Górę, Krowiarki i Góry Bystrzyckie wyraźnie odcinające się od nieba na zachodzie. Stałem jak urzeczony.

Wydrukuj ten post Wydrukuj ten post