- Zbigniew Piotrowicz - http://zbigniewpiotrowicz.pl -

Kolej Sudecka

wiadukt w SudetachKolej Sudecka – to projekt, a właściwie pomysł, który podoba mi się . Może dlatego, że go wymyśliłem. Jest to także zupełnie realna możliwość stworzenia sensownej ekonomicznie osi komunikacyjnej i bardzo oryginalnego produktu, mogącego być wizytówką Dolnego Śląska. Przyjęta niedawno Strategia Rozwoju Dolnego Śląska na lata 2014-2020 będzie wypełniana konkretnymi projektami i teraz jest najlepszy czas, aby pochylić się nad pomysłem, do którego próbuję przekonywać różne osoby. Pomysł polega na tym, aby stworzyć podobny do Drogi Śródsudeckiej ciąg komunikacyjny, z tym że oparty na istniejących liniach kolejowych lub możliwych do odtworzenia ich niewielkich odcinkach. A wyglądałoby to tak.
Wyjeżdżamy spod Śnieznika i Gór Bialskich czyli ze Stronia Śląskiego. Kolejne stacje to Lądek Zdrój (niegdyś wygrywający konkursy na najpiękniejszą stację kolejową w Polsce), Ołdrzychowice, Krosnowice, Kłodzko Miasto i Kłodzko Główne. Ten odcinek przebiega wzdłuż doliny Białej Lądeckiej, pomiedzy Górami Złotymi a Pasmem Krowiarek. Dawniej stacji kolejowych i przystanków było na tej trasie więcej, ale niektóre już nie istnieją (Radochów i Trzebieszowice), a niektóre straciły na znaczeniu (Stójków, Radochów). 98141Kłodzko Miasto, usytuowane kilkaset metrów od historycznego centrum, wszelkich urzędów, szkół i tuż przy dworcu autobusowym, to przystanek dogodny dla mieszkańców powiatu i turystów. Z kolei Kłodzko Główne to węzeł kolejowy, z dużym dworcem (świetnie nadającym się na centrum hotelowe i logistyczne), gdzie przecinamy międzynarodową linię łączącą Wrocław z Pragą. Stąd jedziemy dalej przez Ścinawkę Średnią do Tłumaczowa z widokami na Góry Stołowe i Szczeliniec Wielki. To praktycznie nowa linia, odtworzona przez firmę wydobywającą kruszywo w Tłumaczowie. Torowisko kończy się kilkaset metrów przed granicą polsko-czeską. Ten fragment trzeba by odbudować. Do dziś istnieje nienaruszony nasyp, aż do połączenia z odcinkiem przez Czechy. Od granicy jedziemy przez historyczny Broumov i Mezimesti, gdzie możemy przesiąść się na motoriczkę jadącą przez Teplice nad Metują i dalej do Trutnova przez niezwykle malownicze Aderszpaskie Skały lub do Nachodu sąsiadującego z Kudową Zdrój. Odcinek czeski ma ok. 20 km po czym ponownie wjeżdżamy do Polski w Golińsku i zaraz mamy stację kolejową w Mieroszowie. Kolejny odcinek przez Góry Kamienne doprowadza nas do miejscowości Boguszów-Gorce na trasie kolejowej z Wrocławia do Jeleniej Góry. Tą linią poruszamy się jednak tylko do odgałęzienia torów za przystankiem Sędzisław i podążamy do Kamiennej Góry. Tu również mamy wielki, interesujący architektonicznie budynek dworca kolejowego, świetnie usytuowany i mogący, podobnie jak ten w Kłodzku, pełnić rolę hotelu. Czeka nas kolejny niezwykły odcinek do Kowar wiodący przez tunel pod Przełęczą Kowarską (1027 metrów, jeden z najdłuższych tuneli w Polsce!). Niestety kilkukilometrowy odcinek torów pomiędzy Pisarzowicami a Ogorzelcem został rozebrany choć do 1986 roku odbywał się na tej trasie ruch osobowy. Linię można jeszcze odtworzyć na istniejących nasypach. Po pokonaniu tunelu wjeżdżamy do Kowar i dalej przez Mysłakowice (tu odgałęzienie do Karpacza) do Jeleniej Góry. Na tym odcinku mozemy podziwiać imponującą panoramę Karkonoszy. Jeszcze do roku 2006 prowadzony był tu ruch towarowy. Teraz już sprawa jest prosta. Linia z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby (przez Cieplice Zdrój) jest użytkowana, a dalej do Jakuszyc niedawno wyremontowana. Ten niezwykle malowniczy odcinek wiodący przez lasy i widokowe zbocza, kontynuowany jest po stronie czeskiej i prowadzi do Harrachova słynącego ze skoczni narciarskiej i dalej do Liberca. Z tego miasta można kontynuować podróż do Frydladu, gdzie kończą się Góry Izerskie i całe pasmo Sudetów lub do Zittau w Niemczech, ponownie zahaczając o Polskę podczas kilkukilometrowego przejazdu przez tzw. Worek Turoszowski.
W ten sposób spinamy linią kolejową niemal całe Sudety, podróżujemy przez przełęcze, widokowe doliny, głębokie wąwozy, tunele, wiadukty, podziwiamy panoramy poszczególnych pasm górskich. Dzięki temu połączeniu moglibyśmy wyskoczyć pociągiem na niezłe piwo do browarów w Nachodzie i Broumovie, wybrać się na trasy zjazdowe do Szklarskiej Poręby, Karpacza, Harrachowa lub na Czarna Górę, albo na biegówki na sławną Polanę Jakuszycką. Połączenie kolejowe stwarza zupełnie nową jakość w planowaniu pieszych wycieczek, które możliwe będą do realizacji w ciągu jednego dnia w całych Sudetach. Kuracjusze z Lądka mogliby wyskoczyć sobie na pół dnia do Karpacza, a narciarze spod Śnieżki i Szrenicy korzystać z termalnych basenów Lądku lub Cieplicach. To także odciążenie lokalnych dróg związanych z transportem towarowym. Chodzi mi głównie o kruszywa (Stronie, Lądek, Ołdrzychowice, Tłumaczów, Boguszów, Ogorzelec) i transport drewna. To także impuls gospodarczy uruchamiający różnego rodzaju inicjatywy wzdłuż trasy. I niepotrzebne jest ładowanie unijnych pieniędzy w różnego rodzaju lokalne projekty, bo te pieniądze same się znajdą, kiedy pojawi się motywacja ekonomiczna. A jeszcze gdyby udało się uruchomić na tej trasie składy z wagonem restauracyjnym albo z parową lokomotywą, to mielibyśmy jedną z najciekawszych atrakcji i najbardziej rentownych tras w Polsce. Można także zastanowić się nad innymi wariantami i pojechać z Kłodzka Głównego do Boguszowa-Gorców przez Nowa Rudę, Ludwikowice, Głuszycę, Jedlinę Zdrój i Wałbrzych. Ta trasa gwarantuje niezwykłe wrażenia dla miłośników efektownych rozwiązań inżynieryjnych: długie tunele (jeden z nich ma nawet 1,6 km!), śmiałe wiadukty, przejazdy ponad miastem. Trasa bardziej znana jest z tych walorów wśród angielskich entuzjastów kolei żelaznych niż u nas. Drugi wariant to zjazd w Mezimesti na niezwykle widokową trasę wiodącą przez Teplice nad Metują, Adrszpach, (ze słynnym Skalnym Miastem), do Trutnova, a z tego miasta do Svobody nad Upą. Dziś linia kolejowa kończy się w tej miejscowości ale Czesi w ubiegłym roku zaproponowali przedłużenie lini przez Janskie Łaźnie do Pecu pod Śnieżką i dalej... do Karpacza, przez 10-kilometrowy tunel pod Śnieżką. Gdyby jeszcze tak z przystanku w tunelu zbudować windę wynoszącą pasażerów bezpośrednio na szczyt Śnieżki? No, z tą windą to mnie trochę poniosło... Wracając do głównego wątku, pomysł Kolei Sudeckiej może się podobać, prawda? Uwzględniając ogromne fundusze unijne, jakimi będziemy dysponować po raz ostatni jako beneficjenci netto, warto by się zastanowić na nim zastanowić. Zachęcam, tym bardziej, że w wielu państwach, które uznajemy za nieco bardziej zaawansowane w rozwoju, następuje powrót do transportu kolejowego jako pewniejszego, bezpieczniejszego, bardziej komfortowego i bardziej ekologicznego. Nie wyważajmy drzwi, które już za nas ktoś otworzył!
Na koniec kilka uwag. Tak naprawdę to nic nowego nie wymyśliłem. Wskazuję tylko na możliwość uruchomienia potencjału, którym dysponujemy i którego chyba nie doceniamy. Uwaga druga a właściwie przestroga dla mniej doświadczonych entuzjastów i naprawiaczy świata. Kiedy kilka lat temu próbowałem przywrócić ruch na linii Stronie-Kłodzko, zatroskany obywatel z sąsiedztwa zwrócił się do kilku Wysokich Instytucji z informacją, że koniecznie trzeba zbadać wątek korupcyjny i podejrzane powiązania Zbigniewa Piotrowicza, ponieważ to niemożliwe, aby nie było tu próby robienia mętnych interesów pomiędzy PKP i Piotrowiczem. Po latach zrobiłem się odporny na idiotów i ludzi bezinteresownie zawistnych. Jeśli nie macie tej umiejętności, czekają was ciężkie czasy.
Na koniec kilka relacji z odcinków, które opisuję i zarazem uwaga trzecia, a właściwie prośba: nie zniechęcajcie się tym, co zobaczycie w niektórych filmach…

Be Sociable, Share!
  • Twitter
  • email
  • StumbleUpon
  • Delicious
  • Google Reader
  • LinkedIn
  • BlinkList